Daria pracuje na kasie w Biedronce.Zdradza zachowania klientów doprowadzające do szału
Praca w dyskontach spożywczych jest źródłem utrzymania bardzo dużej części ludzi. Na szczęście minęły już czasy skrajnego wykorzystywania pracowników i zarobki często są na przyzwoitym poziomie, jednak sama praca nadal jest ciężka.


Na portalu popularne.pl pojawiła się ciekawa wypowiedź Dari, dziewczyna pracuje na kasie w biedronce i podzieliła się smaczkami ze sklepowej codzienności. Pokazała z perspektywy pracownika, jak ciężcy mogą być klienci. 

Oto najciekawszy fragment:

Mam na imię Daria i pracuję w jednym z większych marketów w moim miasteczku. Jeśli mam być szczera, to lubię moją pracę. Mimo że, jak w każdym zawodzie, momentami okropnie mnie wkurza. Wiecie dlaczego? Bo klienci robią pewne rzeczy, które niemiłosiernie utrudniają nam – kasjerom życie. Postaram się Wam je przedstawić i być może niektórzy zrozumieją, dlaczego pracujemy tak wolno, z jakiego powodu często się mylimy i co zrobić, aby wszystkim nam żyło się łatwiej i przyjemniej.

Po drugie – kojarzycie takie przedziałki przy kasach z napisem „następny klient”? Jestem pewna, że tak. Niestety, mimo że znajdują się one w tym samym miejscu niemal przy każdej kasie, mało kto decyduje się na skorzystanie z nich. A później kiedy doliczymy Wam towar osoby, która jest za Wami, robicie takie wielkie oczy, a niektórzy to nawet od razu skaczą za przeproszeniem z mordą i drą się „czy pani jest ślepa”? Przecież widać, że to nie moje. (tak, jakbym w pośpiechu miała zauważyć, że między jednym produktem jest, aż 5 centymetrów przerwy, a nie tylko 2. Nosz kurde)

Po trzecie po jaką cholerę wkładacie swoje zakupy do woreczków już na sklepie? Pogubią Wam się w tych kilkudziesięciu centymetrach kwadratowych koszyka? Serio? Później musimy wszystko po kolei wyjmować z tych worków i znosić nienawistny, pośpieszający wzrok innych. Gdyby wszystko znajdowało się na taśmie tak jak powinno, byłoby o wiele łatwiej. Serio.

Poza tym może warto dokładnie upewnić się ile co kosztuje? Są przecież czytniki, są naklejone ceny… Serio to takie trudne? Musicie dany towar wieźć aż do samej kasy, żeby na miejscu stwierdzić „A nie. To ja jednak tego nie biorę”. To naprawdę mega irytujące

No i jeszcze… serio tak trudno jest być choć odrobinę miłym? Tak trudno jest okazać choć odrobinę uśmiechu? Powiedzieć „dzień dobry” i „do widzenia”? Tak trudno jest nie rzucać towarem i nie pakować wszystkiego z niewiadomo jakim fochem? Trochę szacunku i życzliwości, a świat będzie od razu bardziej przyjazny!

Poza tym niektórzy z Was zachowują się jak nie wiadomo jakie państwo, a dosłownie słoma im z butów wystaje… Kurde no myślicie, że o człowieku świadczy to, ile ma w portfelu lub na koncie? O nie. Nic bardziej mylnego! Jeśli nie masz szacunku do drugiej osoby, jesteś nikim. Właśnie szacunek do drugiej osoby jest najważniejszy…

Zdarzyły wam się nieraz zachowania opisane przez dziewczynę? Każdy z nas robi to tylko czasem, ale na kasie takich przypadków pewnie wychodzi kilkadziesiąt dziennie. Nie jest to łatwa praca.



Źródło: popularne.pl

*Zdjęcia mają charakter poglądowy

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku