Chciał być kozakiem i pożartować sobie z policjantów w sądzie
Nie znamy do końca kontekstu sprawy, ale to chyba kolejny gość, który uzbroił się w telefon z kamerą i myślał, że jest niezniszczalny i nietykalny kiedy filmuje.


 Jego żarty były cierpliwie znoszone. Jednak każdy ma swoje granice. Tak jak Ci policjanci, którzy dłużej nie mieli zamiaru przepychać się z tym gościem. Akcja była szybka i bardzo skuteczna. Może następnym razem gość zastanowi się nad swoim zachowaniem.

TWOJA REAKCJA?



Rozmowy na Facebooku